Wdzięczność a szczęście – ciesz się chwilą

Wdzięczność a szczęście – ciesz się chwilą

szczescie_godzina_dla_siebie

Poszukiwanie drogi do szczęścia to ogromnie popularne zajęcie. Nic w tym dziwnego – osiągnięcie spokoju ducha i zadowolenia z siebie samego oraz otaczającej rzeczywistości, wydaje się być warte wszelkich wysiłków. Nierzadko jednak szczęście zamienia się w mityczne dobro, możliwe do zdobycia jedynie pod pewnymi warunkami. „Będę szczęśliwa, jak tylko zmienię pracę.” „Znajdę partnerkę i nic więcej nie będzie mi w życiu trzeba”. Brzmi znajomo?

Niestety, warunki mnożą się bez końca. Okazuje się, że wcale nie jesteśmy szczęśliwsi wraz ze zmianą świata wokoło. Postrzeganie rzeczywistości nie ulega dzięki temu magicznej metamorfozie. A przecież to nasze myśli i podejście do świata, czynią nas szczęśliwymi. Na szczególną uwagę zasługuje w tej kwestii zagadnienie wdzięczności. To ona sprawia, że przestajesz konstruować kolejne przeszkody do pokonania na drodze do satysfakcji. Bycie wdzięcznym pozwala na nią „tu i teraz”.

Nie musisz mieć więcej. Nie musisz być lepszy. Masz wszystko, czego trzeba, by w pełni cieszyć się życiem. Co jeszcze ulega zmianie wraz z momentem, w którym przestajesz szukać, a zaczynasz być wdzięczny?

Żyjesz chwilą obecną.

Przestajesz wybiegać myślami w przyszłość. Jakkolwiek ekscytująca by nie była, to jej nie ma… A jak będzie, to nie determinuje twojego obecnego stanu.

Wraz ze świadomością, że to, co najważniejsze już masz, nie czekasz, by się tym cieszyć. Przeszłość także zamienia się we wspomnienie. Nie godzisz się na to, by wpływała na twoje samopoczucie. Nie ma ona żadnego realnego wpływu na chwilę obecną, więc dłużej jej nie potrzebujesz. Przeszłość już była.

 

Jesteś bardziej pewny siebie.

Porównania z innymi wydają się zbędne. Zawsze będą lepisi i gorsi od ciebie. Będąc wdzięcznym za to, co udało ci się osiągnąć, za ludzi, którzy cię otaczają i wszelkie doznane dobro, skupiasz się na własnym życiu. To, czym i jak żyją inni, nie ma wpływu na twoje poczucie szczęścia. Bądź zadowolony z obranej drogi, świadomy tego, że dajesz z siebie to, co najlepsze, a presja udowadniania czegokolwiek po prostu zniknie.

 

Bycie wdzięcznym oznacza mniej zmartwień.

Powodem naszych zmartwień, często bywa niedobór. Skupiając się na braku, czujemy brak… Brak tego, co przybliży nas do szczęścia. Dostrzegając i doceniając fakt, że masz wystarczająco, mniej się przejmujesz. Świadomość, że niezbędne rzeczy już posiadasz, pozwala się wyciszyć i zrelaksować. Zdobywanie i osiąganie nowych celów staje się jedynie przyjemnością, a nie przytłaczającym warunkiem do spełnienia.

 

Poprawia  się jakość twojego snu.

Jest to naturalna konsekwencja poprzedniego punktu. Kiedy okazuje się, że większość twoich zmartwień nie ma racji bytu, zaczynasz lepiej spać. Jeśli zdarzy ci się przewracać z boku na bok nie mogąc zasnąć, spróbuj przypomnieć sobie dobre rzeczy, które cię spotkały. To, za co jesteś światu wdzięczny. Działa!

 

Poprawiają się też twoje relacje z innymi.

Ciesząc się z obecności bliskich, traktujesz ich z szacunkiem i miłością. Dbasz o wasze relacje. Przypominaj im, jak wdzięczny jesteś za to, że są obok. Nawet jeśli ten fakt wydaje się oczywisty, niebezpiecznym jest brać go za pewnik.

 

Wdzięczność wiążę się z hojnością, a ta daje wiele satysfakcji.

Gdy pamiętamy, jak wiele mamy, naturalnie pojawia się chęć dzielenia się tym z innymi. Warto obdarowywać nie tylko dobrami materialnymi. Poświęcenie komuś czasu, wyciągnięcie pomocnej dłoni, rozmowa „oko w oko” są co najmniej tak samo cenne. Szczególnie dziś, kiedy nasze kalendarze pękają w szwach, a nosy przyklejone są do smartphonów.

 

Pozwól sobie na proste życie. Przestań je komplikować w jakikolwiek sposób. Pozbądź się rzeczy, których nie potrzebujesz, nie zajmuj się zadaniami, które nie są ważne i naucz się mówić „nie” propozycjom, na które nie masz ochoty i czasu.

Zacznij żyć pamiętając, że zawsze jest coś, za co można być wdzięcznym – rodzina, ludzie dookoła (wolałbyś być na bezludnej wyspie?), drzewa kwitnące na wiosnę, promień słońca na twarzy, ulubiona piosenka, świeży chleb i łyk wody…

I nie zapomnij uśmiechać się na myśl o  tym wszystkim- to najszybsza droga, by poczuć wdzięczność i żyć tu i teraz.

 

                                                                                         =============================

Jeżeli spodobał Ci się ten post, udostępnij go w swoich kanałach social media. Wystarczy, że klikniesz w którąś z poniższych ikonek.

                                                                                         =============================

Jeśli chcesz być z nami w ciągłym kontakcie, zachęcamy do polubienia naszego profilu na Facebooku. Dzięki temu będziesz na bieżąco z nowościami na blogu.

mm

Jak powstają teksty na bloga?
Jestem nie tylko człowiekiem, kobietą, córką, siostrą, żoną, matką, szwagierką…ale także psychologiem i psychoterapeutką z ponad 15 letnim doświadczeniem zawodowym 🙂
To znacznie poszerza moje horyzonty i pomaga lepiej rozumieć siebie, swoje doświadczenie, emocje i ukryte motywy, jednocześnie rozumiejąc i szanując, co przeżywa drugi człowiek w relacji ze mną.

W pracy zawodowej, pomagam ludziom odzyskać nadzieję, że są w stanie pokonać kryzys i impas, w jakim się znaleźli. Oprócz pokonania kryzysu, pomagam także zrozumieć, jak budować zdrowe relacje z innymi, jak odczuwać i konstruktywnie wyrażać emocje i potrzeby, tak by w swoim życiu sięgać po to, co najlepsze!

Subskrybuj

Wprowadź swój adres email aby zaprenumerować ten blog i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez email.

Dołącz do 481 pozostałych subskrybentów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: