Mam dosyć swojego dziecka!

Mam dosyć swojego dziecka!

Mam dosyć swojego dziecka

Mam dosyć swojego dziecka

W poprzednich tekstach pisałam o tym, że kary i nagrody to nie są “dobre i skuteczne” metody wychowawcze i o tym, jak ważna jest komunikacja oparta na emocjach. Teraz chcę pokazać, jak różne mogą być przyczyny “złego zachowania” naszych dzieci. W zależności od źródła problemu, powinniśmy spróbować odpowiednich interwencji, by pomóc dziecku.

Gdy przyszłość maluje się w czarnych barwach.

Czujesz, że odniosłaś porażkę wychowawczą, bo Twoje dziecko ciągle zachowuje się jak “łobuz”? Żadne prośby czy groźby nie działają… jest tylko coraz gorzej a Ty zaczynasz tracić panowanie nad sobą. Zachowujesz się agresywnie lub jesteś uległa, a potem gryzą Cię wyrzuty sumienia… Żyjesz w ciągłym lęku, że w szkole, w domu… znowu “będzie to samo”. 

Nie jesteś sama. Każdy rodzic czasem ma dosyć. Niektórzy mają dosyć codziennie, jak tylko rano otworzą oczy.

Aby pomóc dziecku, musisz NA POCZĄTKU BEZWZGLĘDNIE uwierzyć, że Twoje dziecko nie jest “łobuzem/ histeryczką/ świrem” . Nie jest po prostu “złe, niegrzeczne, podłe” tylko stoją za tym niezależne od woli dziecka przyczyny.

Źródła tych przyczyn szukaj tutaj:

1. Etapy rozwoju emocjonalnego i społecznego dziecka

  • dzieci potrzebują czasu nie tylko po to, by fizycznie urosnąć w centymetrach, ale także “emocjonalnie, społecznie”
  • dzieci nie rodzą się “miłe, grzeczne” tylko egocentryczne i roszczeniowe
  • dzieci są z natury emocjonalne – pełne ciekawości życia, ale także rozpaczy, lęku, złości
  • na niektórych etapach rozwoju następują “wybuchy” emocji i jest to zjawisko niezbędne, aby osobowość mogła się prawidłowo rozwinąć (najbardziej charakterystycznym jest bunt 2latka i okres dojrzewania)
  • jak będziesz ciągnąć trawę to ona i tak szybciej nie urośnie… nie wymagaj od 4latka postawy gentlemana
  • TO ZA JAKIŚ CZAS MINIE – z wiekiem układ nerwowy dojrzewa i dzieci zdobędą umiejętność samoregulacji emocji i kontroli zachowania

2. Budowa mózgu i układu nerwowego

  • najczęściej trudne zachowania dzieci (jeśli nie wynikają po prostu z etapu rozwoju dziecka) wynikają z budowy mózgu, temperamentu, poziomu testosteronu…
  • niektóre dzieci potrafią spokojnie reagować na otaczające je bodźce, inne zapalają się jak pochodnia i wybuchają jak wulkany
  • ich mózgi są intensywnie bombardowane i pobudzane, a dzieci nie umieją tego pobudzenia tak po prostu wyłączyć
  • ich układ nerwowy cechuje: wysoka reaktywność (intensywne reagowanie na bodźce wywołujące emocje), niski próg pobudzenia (niewiele bodźców trzeba, by zaczęły “wariować”), przewaga procesów pobudzenia nad procesami hamowania (łatwo się zdenerwować, trudniej uspokoić)
  • popatrz na swoje “zwariowane” dziecko z większą wyrozumiałością – JEMU NAPRAWDĘ JEST BARDZO CIĘŻKO Z TAKIM MÓZGIEM

3. Brak konkretnych umiejętności

  • każde dziecko chce być grzeczne, ale niektóre najzwyczajniej w świecie NIE POTRAFIĄ
  • brakuje im konkretnych umiejętności np. umiejętności konstruktywnego wyrażania złości, tolerowania frustracji, empatii, dostosowywania się do reguł i zasad, rozwiązywania problemów, odkładania przyjemności na później…
  • z tego powodu ładują się ciągle w te same tarapaty i naprzykrzają się innym ludziom
  • możesz dziecko karać za brak tych umiejętności – czego skutkiem będzie totalna katastrofa- albo POŚWIĘCIĆ CZAS SWOJEMU DZIECKU, by mógł te umiejętności zdobyć

4. Stosowanie nietrafionych metod wychowawczych

  • jako rodzice często jesteśmy albo agresywni albo ulegli, rzadko kiedy asertywni
  • najczęściej sięgamy po kary i nagrody, a to jest najgorsze co możemy zrobić…(więcej na ten temat)
  • nie znamy innych, skutecznych metod wychowawczych i nie próbujemy tej wiedzy zdobyć (bo wszyscy dookoła znają tylko kary i nagrody lub “bezstresowe wychowanie”…)
  • możesz się na tym zatrzymać, albo iść dalej i POSZUKAĆ NOWYCH ŚCIEŻEK i sam się przy okazji rozwinąć

5. Zła komunikacja

  • często rozmawiamy TYLKO o zachowaniu, a nie o emocjach
  • próbujemy dziecko straszyć, szantażować, zawstydzać, ośmieszać, przekupywać…
  • z góry zakładamy “że wszystko wiemy najlepiej”, narzucamy swoją wizję rzeczywistości, nie jesteśmy empatyczni
  • nie stosujemy języka emocji w komunikacji – nie mówimy o swoich emocjach, nie pytamy o emocje dziecka (więcej na ten temat)
  • albo się przełamiesz i POKAŻESZ SWÓJ “MIĘKKI BRZUSZEK” albo nie będziesz miał bliskiej i bezpiecznej więzi ze swoim dzieckiem

6. Systemowe uwikłania – relacje w rodzinie

  • dzieci są po prostu “kozłami ofiarnymi” trudnej relacji między rodzicami
  • atmosfera w rodzinie jest przepełniona lękiem (przemoc, uzależnienia, kłótnie między rodzicami)
  • dzieci “biorą na siebie” trudne emocje (zachowują się “skandalicznie”, chorują, mają kłopoty w szkole) by odwrócić uwagę rodziców od problemów i kłótni między sobą
  • matki są nadopiekuńcze a ojcowie nieobecni
  • dziadkowie pretendują do roli rodziców, przekraczają granice, podważają autorytet rodziców
  • w tym obszarze warto rozważyć PSYCHOTERAPIĘ, bo potrzebne będą konkretne zmiany w życiu. Nie wstydź się walczyć o spokój, porządek i miłość w rodzinie. Jeśli Ty tego nie zrobisz dla swojego dziecka, to nikt tego niestety nie zrobi…

 

Zdobądź się na chwilę szczerości wobec samego siebie – które z powyższych punktów pasują do Twojej sytuacji? Jeśli Twoje dziecko jest “łobuzem” to naprawdę nie jest jego wina…

W następnych artykułach postaram się rzucić parę kół ratunkowych – za chwilę na blogu więcej na temat tego “co w takim razie robić”. Zacznę od “długo zapowiadanego” punktu na temat “braku konkretnych umiejętności”,a w dalszej kolejności rozwinę pozostałe punkty. Zapraszam do subskrypcji.

mm

Jak powstają teksty na bloga?
Jestem nie tylko człowiekiem, kobietą, córką, siostrą, żoną, matką, szwagierką…ale także psychologiem i psychoterapeutką z ponad 15 letnim doświadczeniem zawodowym 🙂
To znacznie poszerza moje horyzonty i pomaga lepiej rozumieć siebie, swoje doświadczenie, emocje i ukryte motywy, jednocześnie rozumiejąc i szanując, co przeżywa drugi człowiek w relacji ze mną.

W pracy zawodowej, pomagam ludziom odzyskać nadzieję, że są w stanie pokonać kryzys i impas, w jakim się znaleźli. Oprócz pokonania kryzysu, pomagam także zrozumieć, jak budować zdrowe relacje z innymi, jak odczuwać i konstruktywnie wyrażać emocje i potrzeby, tak by w swoim życiu sięgać po to, co najlepsze!

Subskrybuj

Wprowadź swój adres email aby zaprenumerować ten blog i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez email.

Dołącz do 486 pozostałych subskrybentów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: