Rodzice często myślą, że podczas badania OZSS trzeba udowodnić, że jest się lepszym rodzicem od drugiego.
Tymczasem znacznie ważniejsze jest to, jak rodzic funkcjonuje w sytuacji konfliktu.
Bo można być bardzo dobrym rodzicem, a jednocześnie przeżywać ogromną złość, żal czy poczucie krzywdy i przerzucać to na dziecko.
Dojrzałość rodzicielska polega jednak na tym, żeby te emocje nie stały się ciężarem dziecka.
Czy potrafię nie robić z dziecka powiernika?
Czy pozwalam mu kochać oboje rodziców?
Czy nie pytam go o życie drugiego rodzica?
Czy potrafię oddzielić swoją relację z byłym partnerem od relacji mojego dziecka z jego mamą lub tatą?
I jeszcze jedna ważna rzecz — autorefleksja.
Kompetentny rodzic nie musi być rodzicem idealnym.
Może powiedzieć:
„W tej sytuacji zareagowałem zbyt emocjonalnie.”
„To był mój błąd.”
„Mam trudność w komunikacji z drugim rodzicem, ale staram się nad tym pracować.”
Umiejętność zobaczenia własnego udziału w sytuacji jest częścią dojrzałości.
Dlatego przed badaniem warto zadać sobie jedno pytanie:
„Czy w konflikcie z drugim rodzicem potrafię nadal być przede wszystkim rodzicem mojego dziecka?”
Bo dziecko nie potrzebuje rodzica, który zniszczy drugiego rodzica.
Tylko tego, który potrafi ochronić więzi rodzinne, których dziecko potrzebuje.

Komentarze (0)