Jak opisywać trudne zachowania bez etykietowania i skupić rozmowę na sytuacji dziecka
Podczas badania OZSS konkret jest ważniejszy niż etykieta. Zamiast oceniać drugiego rodzica, warto opisywać konkretne sytuacje, ich częstotliwość, reakcje dziecka i to, co obserwujesz obecnie.
Jedno z najtrudniejszych pytań podczas badania może brzmieć:
Proszę opowiedzieć o drugim rodzicu.
Rodzic będący w konflikcie często ma bardzo dużo do powiedzenia. Może odczuwać złość, żal, poczucie krzywdy i silną potrzebę, aby ktoś wreszcie zobaczył jego perspektywę.
To są ważne emocje. Podczas badania warto jednak oddzielić je od opisu tego, co rzeczywiście dzieje się z dzieckiem.
Opis sytuacji to nie to samo co ocena rodzica
W silnym konflikcie łatwo przejść od opisywania zachowania do oceniania całej osoby.
Zamiast powiedzieć:
„On manipuluje dzieckiem”
albo
„Ona jest toksyczna”
warto opisać konkretne zachowanie lub zdarzenie.
Etykieta
Ogólna ocena drugiej osoby, jej charakteru albo intencji.
Konkret
Opis tego, co się wydarzyło, kiedy miało miejsce, jak często się powtarza i jak zareagowało dziecko.
Jak opisywać trudną sytuację?
Pomocny może być bardzo prosty schemat:
W ten sposób rozmowa pozostaje przy faktach i potrzebach dziecka, zamiast zamieniać się w ocenę byłego partnera.
Czy trzeba przemilczeć trudne zachowania drugiego rodzica?
Nie.
Oddzielenie faktów od ocen nie oznacza, że masz pomijać sytuacje, które uważasz za ważne albo niepokojące.
Jeżeli konkretne zachowanie drugiego rodzica wpływa na dziecko, można i warto je opisać.
Różnica polega na sposobie przedstawienia tej informacji.
Konkret jest ważniejszy niż etykieta.
Drugi rodzic nadal jest dla dziecka mamą albo tatą
To szczególnie ważne, gdy konflikt między dorosłymi jest bardzo silny.
Dla Ciebie druga osoba może być byłym partnerem, z którym łączy Cię wiele trudnych doświadczeń.
Dla dziecka ta sama osoba nadal pozostaje mamą albo tatą.
Dziecko może:
Emocje dziecka wobec drugiego rodzica nie muszą być takie same jak Twoje.
Jedno pytanie, które warto sobie zadać
Przed rozmową o drugim rodzicu warto sprawdzić własną intencję.
Czy mówię o drugim rodzicu po to, żeby opisać rzeczywistość mojego dziecka, czy po to, żeby udowodnić, że to ja mam rację?
Ta różnica jest bardzo ważna.
W pierwszym przypadku punktem odniesienia pozostaje dziecko i jego sytuacja.
W drugim centrum rozmowy może stać się konflikt między dorosłymi.

Komentarze (0)