fb
Godzina dla siebie

Jak nie zrobić z dziecka sojusznika przeciwko drugiemu rodzicowi, nawet gdy czuję złość i krzywdę?

 

Godzina dla siebie
Dziecko po rozstaniu rodziców

Nie rób z dziecka swojego sojusznika – jak nie wikłać go w konflikt po rozstaniu?

Wikłanie dziecka nie zawsze wygląda jak otwarta krytyka drugiego rodzica. Czasem może brzmieć jak troska, bliskość albo zwykłe pytanie

Przed rozmową z dzieckiem zadaj sobie jedno pytanie: „Czy mówię to, ponieważ moje dziecko tego potrzebuje, czy dlatego, że ja potrzebuję poczuć się lepiej?”. Twoje emocje po rozstaniu są prawdziwe i ważne. Nie powinny jednak obciążać dziecka.

Wieczór po odwiezieniu dziecka. Mieszkanie nagle staje się zbyt ciche, telefon milczy, a w głowie pojawia się zdanie, które bardzo chce się komuś powiedzieć.

Po rozstaniu emocje często są wyjątkowo silne. Pojawiają się złość, żal, rozczarowanie i poczucie niesprawiedliwości.

To prawdziwe i ważne uczucia. Dziecko nie powinno jednak stawać się osobą, u której dorosły szuka ulgi dla swojego bólu.

Ten tekst nie jest oskarżeniem. Wikłanie dziecka może odbywać się bardzo subtelnie i nie zawsze jest świadome. Rozpoznanie takiego zachowania u siebie nie oznacza, że jesteś złym rodzicem. Oznacza, że możesz coś zmienić.

Justyna Rokicka o tym, dlaczego nie należy robić z dziecka swojego sojusznika po rozstaniu.

Jakie zdania wikłają dziecko w konflikt rodziców?

Wikłanie dziecka może odbywać się bardzo subtelnie. Nie zawsze wygląda jak otwarta krytyka drugiego rodzica albo celowa manipulacja.

Czasem brzmi tak:

„Tylko Ty mnie rozumiesz.”

„Zobacz, co Twój tata zrobił.”

„Twoja mama już o nas nie myśli.”

„Powiedz mi, co u niego się dzieje. Czy ma kogoś?”

Żadne z tych zdań nie musi brzmieć jak atak. Pierwsze może przypominać wyraz bliskości. Ostatnie może wydawać się zwykłym pytaniem.

Dziecko może jednak poczuć, że jego zadaniem jest wspierać rodzica, chronić go albo stanąć po jego stronie.

Czym jest wikłanie dziecka w destrukcyjną koalicję?

W terapii systemowej o destrukcyjnej koalicji mówimy wtedy, gdy dziecko zostaje wciągnięte w rolę sojusznika jednego rodzica przeciwko drugiemu.

Może wtedy czuć, że powinno wspierać jednego rodzica, chronić go, pocieszać albo dostarczać mu informacji o drugim domu.

To rola, która jest dla dziecka zbyt ciężka i może je krzywdzić.

Nie chodzi o pojedyncze zdanie wypowiedziane w trudnym momencie. Problem pojawia się wtedy, gdy taki układ zaczyna się powtarzać i utrwalać: jeden rodzic wraz z dzieckiem znajduje się po jednej stronie, a drugi rodzic po przeciwnej.

Rozpoznanie u siebie któregoś z takich zachowań nie oznacza, że jesteś złym rodzicem. Czasami wikłanie pojawia się wtedy, gdy dorosły zostaje sam ze swoim bólem, a dziecko jest najbliższą osobą w jego otoczeniu.

Co traci dziecko, które staje się powiernikiem rodzica?

Dziecko potrzebuje być dzieckiem. Powinno mieć przestrzeń, aby poznawać siebie i świat, bawić się, rozwijać zainteresowania oraz budować własną tożsamość.

Kiedy kierujemy jego uwagę na problemy dorosłych i oczekujemy wsparcia, dziecko może stać się mediatorem, powiernikiem albo sędzią w konflikcie rodziców.

W ten sposób traci nie tylko część dzieciństwa, ale również energię i czas potrzebne do własnego rozwoju.

Czy mogę powiedzieć dziecku, że jest mi smutno?

Tak. Nie chodzi o to, aby przy dziecku udawać, że wszystko jest w porządku. Dziecko często widzi i wyczuwa więcej, niż dorosłym się wydaje.

Różnica nie polega na tym, czy pokazujesz uczucia. Ważne jest to, w jakim celu o nich mówisz i czego oczekujesz od dziecka.

  • Nazwanie emocji pomaga dziecku zrozumieć sytuację. Możesz powiedzieć: „Jest mi dziś smutno. To nie przez Ciebie. Porozmawiam o tym z inną dorosłą osobą”. Dziecko otrzymuje wtedy wyjaśnienie oraz informację, że dorosły potrafi zadbać o siebie.
  • Szukanie u dziecka ulgi przenosi na nie ciężar dorosłego. Dzieje się tak, gdy prosisz dziecko o pocieszenie, ocenę drugiego rodzica, informacje o jego życiu albo zajęcie jednej ze stron.

Pierwszy komunikat pozostawia dziecko w jego roli. Drugi może sprawić, że zacznie czuć się odpowiedzialne za emocje rodzica.

Jak rozmawiać z dzieckiem o rozstaniu, żeby go nie obciążyć?

Krótko, prawdziwie i w sposób dostosowany do wieku dziecka.

Rozmowa powinna dotyczyć przede wszystkim jego codzienności:

  • Co się zmieni. Gdzie dziecko będzie spało, kto będzie je odbierał i jak będzie wyglądał najbliższy tydzień.
  • Co pozostanie bez zmian. Szkoła, przyjaciele, ulubione zajęcia, zabawki i relacja z obojgiem rodziców.
  • Kto będzie się nim zajmował. Warto mówić konkretnie, bez niejasnych komunikatów typu „zobaczymy”.
  • Że rozstanie nie jest jego winą. Dziecko powinno usłyszeć to wprost, nawet jeśli samo o to nie pyta.

Poza zakresem takiej rozmowy powinny pozostać oceny drugiego rodzica, szczegóły konfliktu, sprawy finansowe, postępowanie sądowe oraz pytania o decyzje, na które dziecko nie ma wpływu.

Gdzie rodzic może pomieścić swoje emocje?

Dojrzałość rodzica po rozstaniu nie polega na tym, że przestaje odczuwać trudne emocje. Polega na tym, że znajduje dla nich odpowiednie miejsce.

Złość, żal, poczucie krzywdy i rozczarowanie mogą być bardzo silne. Potrzebują jednak innego adresata niż dziecko.

Wsparcia można szukać u zaufanej osoby dorosłej, psychologa, psychoterapeuty albo w grupie wsparcia.

Warto również pamiętać, że jedna bliska osoba może nie być w stanie przez długi czas przyjmować całego ciężaru emocjonalnego. Czasami najlepszym rozwiązaniem jest rozmowa ze specjalistą spoza rodziny.

Jedno pytanie przed rozmową z dzieckiem

Przed przekazaniem dziecku informacji dotyczącej drugiego rodzica warto zatrzymać się i zapytać:

Czy mówię to, ponieważ moje dziecko tego potrzebuje, czy dlatego, że ja potrzebuję poczuć się lepiej?

Ta krótka refleksja może ochronić dziecko przed ciężarem emocjonalnym, który powinien pozostać po stronie dorosłych.

Kiedy warto szukać wsparcia specjalisty?

Warto rozważyć konsultację, gdy:

  • rozmowy z dzieckiem coraz częściej zaczynają dotyczyć drugiego rodzica,
  • dziecko regularnie sprawdza Twój nastrój i pyta, czy wszystko jest z Tobą w porządku,
  • dziecko zaczyna przekazywać informacje o drugim domu, nawet gdy nikt go o to nie pyta,
  • u dziecka pojawiają się objawy przeciążenia, takie jak problemy ze snem, wycofanie albo trudności w szkole,
  • czujesz, że nie masz żadnej dorosłej osoby, z którą możesz rozmawiać o swoich emocjach.

Podsumowanie – cztery zdania i to, co dziecko może w nich usłyszeć

Poniższe zestawienie pomaga zrozumieć możliwy odbiór takich komunikatów przez dziecko. Nie jest testem ani listą oskarżeń. Pojedyncze zdanie wypowiedziane w trudnym momencie nie przesądza o trwałym wikłaniu dziecka.

Zdania, które mogą wikłać dziecko, i ich możliwy odbiór
Zdanie rodzica Co dziecko może usłyszeć
„Tylko Ty mnie rozumiesz.” „To ja odpowiadam za to, żeby mama albo tata nie zostali sami”.
„Zobacz, co Twój tata zrobił.” „Mam ocenić, kto ma rację, i stanąć po jednej stronie”.
„Twoja mama już o nas nie myśli.” „Zostałem odrzucony razem z jednym z rodziców”.
„Powiedz mi, co u niego się dzieje. Czy ma kogoś?” „Mam zbierać informacje o drugim rodzicu i przekazywać je dalej”.

Najczęściej zadawane pytania

Czym jest wikłanie dziecka w destrukcyjną koalicję?

To sytuacja, w której dziecko zostaje wciągnięte w rolę sojusznika jednego rodzica przeciwko drugiemu. Może czuć, że powinno wspierać rodzica, chronić go, pocieszać albo zajmować jego stronę.

Jakie zdania mogą wikłać dziecko w konflikt rodziców?

Mogą to być komunikaty takie jak: „Tylko Ty mnie rozumiesz”, „Zobacz, co Twój tata zrobił”, „Twoja mama już o nas nie myśli” albo pytania o prywatne życie drugiego rodzica. Takie zdania mogą sprawić, że dziecko poczuje się zobowiązane do wybrania jednej strony.

Czy mogę powiedzieć dziecku, że jest mi smutno po rozstaniu?

Tak. Możesz nazwać swoje uczucia w prosty sposób, a następnie powiedzieć dziecku, że poradzisz sobie i porozmawiasz o tym z inną dorosłą osobą. Ważne, aby nie oczekiwać od dziecka pocieszenia ani odpowiedzialności za Twój nastrój.

Jak rozmawiać z dzieckiem o rozstaniu, żeby go nie obciążyć?

Krótko, prawdziwie i na poziomie dostosowanym do wieku dziecka. Warto mówić o tym, co zmieni się w jego codzienności, co pozostanie bez zmian, kto będzie się nim zajmował oraz że rozstanie nie jest jego winą.

Gdzie rodzic może szukać wsparcia po rozstaniu?

U zaufanych osób dorosłych, psychologa, psychoterapeuty albo w grupie wsparcia. Trudne emocje są prawdziwe i ważne, ale nie powinny być przekazywane dziecku do udźwignięcia.

Co traci dziecko, które staje się powiernikiem rodzica?

Dziecko traci część przestrzeni potrzebnej do zabawy, rozwoju, poznawania siebie i budowania własnej tożsamości. Zamiast zajmować się swoim światem, zaczyna skupiać się na emocjach i problemach osoby dorosłej.

Gdzie szukać wsparcia w Godzinie dla Siebie?

Jeżeli rozpoznajesz w tym tekście swoją sytuację, możesz skorzystać z programów dotyczących rozstania rodziców oraz rozwijania kompetencji wychowawczych.

Dziecko w sytuacji rozstania rodziców

Kurs pokazuje, co dzieje się z dzieckiem, gdy rodzice się rozstają, oraz jak chronić je przed ciężarem konfliktów i problemów dorosłych.

Sprawdź kurs online

Warsztaty rodzicielskie online

Program dla osób, które chcą rozwijać kompetencje wychowawcze lub otrzymały takie zalecenie od sądu albo OZSS.

Sprawdź warsztaty rodzicielskie

Oba programy prowadzi psycholog i certyfikowana psychoterapeutka. Materiały są dostępne online i można realizować je we własnym tempie.

Justyna Rokicka – psycholog, certyfikowana psychoterapeutka, Godzina dla Siebie

Justyna Rokicka - psycholog i psychoterapeutka rodzinna
O autorce

Justyna Rokicka

Psycholog i certyfikowana psychoterapeutka rodzinna, ekspertka w obszarze relacji rodzinnych i kryzysów okołorozwodowych. Od ponad 15 lat wspiera rodziców i rodziny, pracując w nurcie terapii systemowej, ze szczególnym uwzględnieniem budowania sojuszu rodzicielskiego i dobrostanu dzieci.

Prowadzi warsztaty rodzicielskie oraz szkolenia dla osób w procesie rozstania i rozwodu, a także pomaga rodzicom przygotować się do badań OZSS.

Kontakt: 604 162 747

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Godzina dla siebie Godzina dla siebie