HEY CLAY MASA PLASTYCZNA ŚLIMAK

autor:

Godzina dla siebie

Ulepcie radosne chwile

Hey Clay to plastyczna masa piankowa, zwana potocznie piankoliną. Jej lekka, niebrudząca formuła pozwala modelować kształty z ogromną łatwością. Kolory przedstawione na opakowaniu pozwalają na stworzenie wybranej figurki. Pewna ilość masy pozostaje, można ją użyć do realizacji własnych kreatywnych pomysłów. Masa wysycha na powietrzu w przeciągu 24 godzin.
Dzięki Hey Clay znika stres związany z trudnością usunięcia tworzywa z wielu powierzchni. Podczas zabawy dziecko rozwija doświadczenia sensoryczne oraz kształtuje niezmierzone pokłady swojej wyobraźni.

ZESTAW ŚLIMAK


UWAGA: Produkt nieprzeznaczony dla dzieci poniżej 3 roku życia.

Cechy zestawu:

5 pojemników z kolorową masą plastyczną
miękka, delikatna i pachnąca
wysycha w ciągu 24 godzin
nie przykleja się do dłoni
bezpieczna i łatwa w użyciu
kod dostępu do aplikacji Hey Clay dla zakupionej serii postaci
rozwija zdolności kreatywne i manipulacyjne

Jakość Hey Clay to produkt najwyższej jakości, którego komponenty zapewniają bezpieczne użytkowanie.

Opis

  • miękka, delikatna i pachnąca masa
  • nie przykleja się do dłoni
  • niebrudząca
  • rozwija zdolności kreatywne i manipulacyjne
  • bezpieczna i łatwa w użyciu
25,00 
Godzina dla siebie

Opis

    Godzina dla siebie
    Godzina dla siebie
    Godzina dla siebieGodzina dla siebie

    Opinie klientów

    Dołącz do 20 000+ rodziców i przekonaj się dlaczego warto nam zaufać

    Godzina dla siebie
    OjcowieMatki
    Godzina dla siebie

    Krzysztof

    Udało mi się już dziś wysłuchać jeden z kursów ( o agresji rodziców).

    Bardzo przystępnie podane na tacy to czego potrzebowałem. Nigdzie nie umiałem znaleźć odpowiedzi na to jak
    radzić sobie z własną agresją do dzieci, gdy emocje biorą górę a one nie słuchają co się do nich mówi. Mam trójkę
    małych dzieci 3,4 i 8 letnie które co chwile biją się, gryzą i dokuczają sobie nawzajem. Nie mówię już o całej
    reszcie.

    Mam nadzieję że pozostałe kursy są tak samo dobre jak ten co dziś oglądałem.
    Dziękuję bardzo za to że mogłem skorzystać z oferty i kupić je taniej oraz że w ogóle tworzycie coś tak
    potrzebnego w internecie.

    Mieszkamy zagranicą i nie mamy możliwości szczególnie w porze coronavirusa skorzystać z pomocy psychologa czy
    terapeuty bo żeby dostać się teraz do specjalisty to graniczy z cudem.

    Więcej
    Godzina dla siebie

    Mateusz

    Dziękujemy :) Nie zawsze oczywiście jest kolorowo, ale sam fakt że mamy alternatywę i możemy skorzystać z
    nowych wzorców a nie tych utartych już dodaje sił. To z pewnością jest proces i nie zmieni się z dnia na dzień ale
    chcemy i działamy!

    P.s dlaczego nikt nie mówi o tym choćby na szkołę rodzenia?! Dzięki waszym wskazówką zacząłem częściej
    korzystać z komunikatów do prawej półkuli dziecka ( 4,5roku), zaskoczyły mnie rezultaty, FENOMENALNE
    !!!!!!

    Więcej
    Godzina dla siebie

    Tadeusz

    Kurs pomógł mi zrozumieć własne dziecko i zmienić sposób postrzegania go. Już tak zostanie.

    Więcej
    Godzina dla siebie

    Piotr

    Hey Justyna, chciałem się tylko podzielić wrażeniami bo jestem szczerze mówiąc w absolutnym szoku po dwóch godzinach wtłaczania informacji w moją głowę przez Ciebie i Kamila.

    W skrócie: zdałem sobie sprawę , że w skutek sytuacji z pracą i obawą o utrzymanie pracy (taka branża niestety) sam siebie wprowadziłem w stan "permanentnego krokodyla" - ciągły stan gotowości, ciągły stan walki - walki o przetrwanie na rynku - dało to efekt bo stałem się specjalistą w swoim fachu ale trigger tego -ciągły strach przed utratą pracy, sprawił, że od kilku lat jestem/ byłem w stanie "gotowości do wojny" i niestety błyskawicznie reagowałem "mózgiem pierwotnym" - impulsywnie i instynktownie.

    Dopiero teraz zaczynam zdawać sobie sprawę , jak bardzo mogłem szkodzić mojej rodzinie (dwóch synów) takim zachowaniem. Anyway- zaczynam pracę by tego potwora we mnie złapać, już nie na smycz, jak mówi Kamil, ale na sztywny krótki łańcuch, by go wezwać tylko w sytuacji zagrożenia a nie np aby chodził ze mną na zakupy by schował się do budy, by "mózg ludzki" w końcu miał możliwość komunikacji z moimi dziećmi zamiast tego potwora. Ok, idę na powietrze, muszę ochłonąć :) dzięki wielkie. dziś jest pierwszy dzień mojej przemiany :) Trzymajcie kciuki!

    Więcej
    Godzina dla siebie

    Marcin

    Piszę to z lekkimi łzami w oczach. W takim stanie ja (36 letni facet) przechodzę przez Twój kurs "Być rodzicem, teraz wiem jak".

    Dałeś mi odpowiedź na żal i wstyd, jaki czułem kładąc się czasem wieczorem spać i zastanawiając się jak dorosły mężczyzna może wykorzystywać szantaż emocjonalny wobec 2 letniej dziewczynki i 4 letniego chłopca , żeby osiągnąć swoje "cele rodzicielskie".

    Jak każdy rodzic kocham moje dzieci nad życie, ale totalnie nie wiedziałem, jak ogarnąć niektóre sprawy i wylądowałem w miejscu, z którego nie widziałem powrotu. Wiedziałem, że nie chcę iść w stronę modelu, który stosowali moi rodzice (domyślam się, że mieli te same dylematy z którymi ja się mierzę, ale nie znaleźli pomoc, która ja znalazłem) ale nieubłaganie moje metody zaczęły przypominać dokładnie to, czego chciałem uniknąć.

    Dziękuję Ci za to, że dałeś mi narzędzia, dzięki którym cała moja rodzina może funkcjonować w miłości, poczuciu bezpieczeństwa, szczerości i otwartości na to co wszystkim się udaje i czasem (często) nie udaje. Może idealny rodzic nie istnieje, ale na pewno jest lepsza wersja ojca, którym jestem , do której dzięki Tobie mogę dążyć. Pozdrawiam.

    Więcej
    Godzina dla siebie

    Michał

    Tak bardzo Wam dziękuję za te fiszki. Robicie tyle dobra dla rodziców i naszych dzieci. Dziękuję.

    Więcej
    Godzina dla siebie

    Radosław i Maja

    Jesteśmy już przy końcu lekcji. Zostały jeszcze "dodatki". Mieliśmy parę momentów, że łzy napływały i same leciały. Brak ojca w moim dzieciństwie jest silnie zakorzeniony. Słuchamy lekcji z żoną i dużo nam to wyjaśnia zachowań naszego syna, które do tej pory były nam niejasne.

    Więcej
    Godzina dla siebie

    Robert

    Dzięki wielkie za to video. Oczy mi się otwierają dlaczego ja nie mogłem dotrzeć do mojej córki a teraz do syna. I dlaczego dzieci tak reagują a nie inaczej. Rewelacja! Szkoda tylko, że tyle czasu zmarnowane na nie budowanie prawidłowej relacji... Ale jeszcze nie wszystko stracone! Będziemy działać tak jak trzeba. Naprawdę wielkie dzięki.

    Więcej
    Godzina dla siebie

    Kuba

    Ja również bardzo dziękuję za nasze spotkania. Dobrze się Pani słucha, jest Pani świetnie przygotowana i odpowiada na nasze potrzeby :) i wspierające jest to, że tylu z nas Rodziców ma podobne problemy z wychowywaniem dzieci. Pozdrawiam serdecznie.

    Więcej
    Godzina dla siebie

    Anna

    Skoro wyskakuje mi to okienko, to tylko podziękuję za ten blog i kurs, który właśnie przerabiam :) Świetnie się uzupełniacie z Kamilem, a najlepszy jest konkret! Esencja bez lania wody, casy, bardzo to cenię jako mama trójki :)

    Więcej
    Godzina dla siebie

    Agata

    Cały kurs bardzo wiele zmienił w moim życiu. Zrozumiałam przede wszystkim, że moje dziecko nie jest złe, niegrzeczne czy złośliwe.

    To było najtrudniejsze. Uwierzyć, że dziecko zachowuje się tak, a nie inaczej, nie dlatego, że jest złośliwe czy nie grzeczne. Że za tym kryje się coś więcej. Że jest głodny, zmęczony lub znudzony. Zrozumiałam, że najpierw muszę zacząć od siebie. Bo moje reakcje, złość, frustracja były nie adekwatne do sytuacji.

    Przestalam też biczować się za niepowodzenia, że jednak wybuchłam, że się nie udało I jednak nakrzyczałam na dziecko. To powodowało u mnie wielką frustrację. Samo nakręcająca się spirala. Dbam aby moje i dziecka podstawowe potrzeby były zaspokojone i jest o wiele łatwiej. Bardzo dużo rozmawiam z synkiem, przytulam, tłumacze i widzę efekty. Kilka razy bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. ❤️ Dziękuję

    Więcej
    Godzina dla siebie

    Marta

    Ponad 5 lat temu, gdy zaczynała się moja rodzicielska przygoda nikt nie powiedział, że to aż taka jazda bez trzymanki. I nawet nie chodzi o to, że wychowywanie dzieci to jakieś "niewiadomo co" tylko, że kumulacja błędów i stereotypowego myślenia moich rodziców i dziadków we mnie się kumulowała przez lata. Do wybuchu. O czym przekonałam się dopiero zostając mamą.

    Moi rodzice wyszli z rozbitych rodzin, przez to ja też jestem z rozbitej rodziny. Bardzo chciałam to skończyć! Przerwać ten łańcuch płytkiego życia, bez relacji, bez rozmów, bez zaufania. Okazało się to trudniejsze niż myślałam. Na początku z malutkim dzieckiem było spoko, miałam pomoc mamy i cieszyłam się każdą chwilą macierzyństwa. Schody zaczęły się po przeprowadzce "na swoje".

    Nieuregulowane sprawy z mojej i męża przeszłości zaczęły bardzo szybko mącić w naszym życiu. Dodatkowo ciągła praca, obowiązki domowe, remont mieszkania, jakieś kłopoty zdrowotne i rzeczywistość zaczęła mnie przerastać. Chcąc coś zmienić robiłam dokładnie TO SAMO co moi rodzice i ich rodzice.. Paranoja. Znajomi bezdzietni się odsunęli, rodzina męża za granicą, moja z doskoku, a nowi sąsiedzi w wieku 70+...rozpacz.

    W momencie w którym dałam mojemu 1,5 rocznemu synkowi klapsa coś we mnie pękło. Pomyślałam wtedy, że chcąc coś zmienić, muszę zacząć od siebie. Nie da się postępować tak samo i oczekiwać różnych efektów! Szukałam na gwałt informacji o problemie, który miałam, o agresji i złości, która bardzo szybko z iskry była pożarem.

    Rozwiązanie, które znalazłam zadziałało w ciągu 2 (słownie dwóch) dni!! Byłam w szoku, że wystarczyła tak mała zmiana w jednym aspekcie mojego zachowania i już jest poprawa w relacjach z dzieckiem. Szukałam dalej! Blog, artykuły, badania, książki i w końcu kursy!! Teraz fiszki i magnesy na lodówkę! 🙂 Warto było wydać każdą złotówkę na szkolenia.

    Zamiast powieści, czytałam poradniki. Zamiast seriali kursy. Postawiłam na to dla nas, naszej rodziny i naszych dzieci. Do tego dołączyły książki i konferencje rozliczające moją przeszłość! Doszło do tego, że moja mama rozliczyła się ze swoimi rodzicami! Mój mąż na początku z oporami, ale też w końcu zaczął iść z nami w dobrą stronę 🙂 Teraz mamy już 3 dzieci i z wielką radością widzimy przyszłość. Wiem, że nie jesteśmy sami na tej drodze świadomego rodzicielstwa.

    Nie było łatwo i ta droga się nie kończy. Nigdy nie powiem, że wiem już wszystko i niczego nie muszę się uczyć 🙂 Przede wszystkim jestem wdzięczna, że spotkaliśmy wspaniałych ludzi, których życiem i pasją jest uświadamiać rodziców, że można żyć inaczej, lepiej i pełniej. W szacunku i miłości. Polecam 🙂 Kochani zmieniajcie życie Wasze i Waszych Rodzin 🙂

    Więcej
    Godzina dla siebie

    Iwona

    Dzień dobry
    Już dawno chciałam napisać...
    BARDZO, BARDZO dziękuję za Ciebie i Kamila, za to że stworzyliście ten kurs i dzielicie się swoją wiedzą i doświadczeniem!!
    To były dobrze zainwestowane pieniądze!!!
    Dla mnie szczególnie ważne i pomocny był temat o emocjach i o budowie mózgu oraz praktyczne porady jak sobie radzić. Fantastyczne w tym kursie jest też to, że zawsze chętnie służycie pomocą i staracie się na tyle na ile to możliwe rozwiązać problem rodzica. Życzę Wam dużo sukcesów!!!

    Więcej
    Godzina dla siebie

    Iga

    Chcialam Ci napisac ze ostatnio dobrze sobie radzimy i ze czuje sie wyjątkowo komfortowo w swoim macierzynstwie. Po roku mamy calkowity zwrot bo wtedy czulam ze Julek jest totalnie poza zasięgiem. Nadal jest dzieckiem wrazliwym i trudnym ale my radzimy sobie dobrze a to jak on się rozwija, jak chłonie świat, jak potrafi rozmawiać i jakie uczucia okazuje młodszemu bratu jest po prostu niesamowite i wynagradza wszelkie trudy

    I małą cząstkę tego sukcesu przypisujemy sobie i naszym umiejetnosciom rodzicielskim 😁zdobytym rowniez na kursie i przede wszystkim podczas naszych rozmów. Także musisz wiedziec, że caly czas cieplo Cię wspominamy i wciąż z ogromną wdzięcznością...

    Więcej
    Godzina dla siebie

    Joanna

    Dla mnie kurs jest rewelacyjny 👏. Moje dzieci już wcześniej widziałam nie jako wrogów ale ludzi, którym musimy pomóc przejść przez etap dzieciństwa z szacunkiem, wsparciem i miłością, ale nie do końca wiedziałam jak to zrobić. Zatraciłam też siebie w tym wszystkim i oddałam częścią steru starszemu synkowi.

    Nie umiałam zapanować nad swoimi emocjami 😐. Dzięki Wam❤️uczę się tego wszystkiego. Dzięki Wam ❤️ widzę jak pracować nad nami i cieszyć się każdą chwilą, tą dobra, szczęśliwa i tą ciężką, złą. Każda jest ważna. Dziękuję Wam bardzo😊😊😊.

    Więcej
    Godzina dla siebie

    Jola

    Witam serdecznie, nadal pod dużym wrażeniem wczorajszego spotkania bardzo dziękuję za zebranie wiedzy,która już miałam i uporządkowanie jej🙂 pierwsze spotkanie i już miałam pierwsze uświadomienie, że wymagam od dziecka czegoś niemożliwego. 3- latek po konflikcie i użyciu siły wobec młodszego brata i ja zawsze ten sam tekst- "powiedz mu to słowami, bo umiesz" oczywiście z wyrzutem w głosie.

    A tu nagle wczoraj bam...dziecko we wzburzeniu nie potrafi sie odnieść do umiejętności komunikacji i czerpać z tych zasobów...kurtyna opada A mi zmien8a się myślenie o moim dziecku o 180 stopni. Niby wiedziałam że dziecko jest prawopolkulowe, ale jak ktoś to na głos powiedział, to się jaśniej w głowie zrobilo😊 dziękuję💜
    Wprawdzie jeszcze nie do końca wiem jak skutecznie reagować w takich sytuacjach, ale już wiem jak na pewno nie reagowac💜

    Czekam na więcej takich momentów WOW i dziękuję za kolejny krok w lepszym stowarzyszeniu moim dzieciom w dorastania.
    Pozdrawiam ciepło.

    Więcej
    Godzina dla siebie

    Ania

    Już od dłuższego czasu zabieram się za napisanie tej opinii. Moje rodzicielstwo to wzloty i upadki. Czasem nie jestem taką mamą jaką chciałabym być, czasem udają mi się rzeczy, których się po sobie nie spodziewałam. Po kurs sięgnęłam gdy mój mąż stwierdził, że daję sobie "wchodzić na głowę" i "to się źle skończy".

    Czułam się bazradna w swoim rodzicielstwie i jedyne co wiedziałam to to, że nie chcę bić moich dzieci (mój mąż uważał, że klaps jest ok). Kurs przede wszystkim uświadomił mnie, że wychowanie to nie tylko przetrwanie ale i aktywne uczestniczenie w rozwoju dzieci. Także tego, że za każdym niegrzecznym zachowaniem dziecka kryją się niezaspokojone potrzeby. Że warto spojrzeć na dziecko z szacunkiem i szukać metod, które nie tylko sprawią, że np. dziecko pójdzie do kąpieli o porze na której nam zależy, czy wyjdzie z domu o tej porze o jakiej chcielibyśmy ale też obie strony będą zadowolone.

    Różnie mi to wychodzi, czasem lepiej czasem gorzej. Ale bez tego kursu wiem że byłoby to wręcz niemożliwe. I na pewno mam więcej pewności, że zmierzam we właściwym kierunku. I nie tyle "daję sobie wejść na głowę", ale szukam pokojowych sposobów na wychowanie dziecka bez bicia i stresu.

    Więcej